Zamawianie ziół oraz bezpłatne konsultacje: tel.: +48 784 676 154, e‑mail: ziola@uncaria.pl

Vilcacora

Uncaria tomentosa

Vilcacora ze względu na szerokie spektrum działania jest wykorzystywana zarówno w profilaktyce, jak i we wspomaganiu leczenia wielu chorób o podłożu immunologicznym. Stosowanie Vilcacora w leczeniu różnych schorzeń bazuje na tradycyjnej medycynie peruwiańskiej oraz na wynikach badań naukowych i współczesnej praktyce medycznej w świecie zachodnim oraz w Azji.

Vilcacora była stosowana w celach leczniczych już w czasach imperium Inków. Medycyna u Inków stała na bardzo wysokim poziomie. Vilcacora to najsilniejsze ziele, jakie rośnie na całej kuli ziemskiej, wynika to z jedynych i niepowtarzalnych warunków klimatycznych i glebowych, jakie posiada Amazonia peruwiańska.

Na świecie mamy ponad sześćdziesiąt roślin znanych pod nazwą Uncaria. Właściwości lecznicze posiadają jednak jedynie dwie odmiany: Uncaria tomentosa willd. (Vilcacora) i Uncaria gujanensis.

Obydwie występują tylko i wyłącznie na terenach Amazonii w Ameryce Południowej. Uncaria gujanensis rośnie w lasach deszczowych, położonych nisko, które w porze deszczowej pokrywa woda. Nas interesuje przede wszystkim Uncaria tomentosa willd, gdyż tylko tę odmianę nazywamy Vilcacora.

Vilcacora – zioło z Peru

Zamawianie ziół:

tel.: +48 784 676 154
e-mail: ziola@uncaria.pl

Konsultacje są bezpłatne.

W swoich kuracjach stosujemy wyłącznie oryginalne zioła w postaci naturalnej.

Vilcacora – właściwości i skład

Ze względu na szerokie spektrum działania Vilcacora jest stosowana zarówno w profilaktyce, jak i we wspomaganiu leczenia wielu chorób o podłożu immunologicznym. Największe zainteresowanie Uncaria tomentosa wzbudziło oczywiście jej silne działanie immunostymulujące i antynowotworowe.

Według wyników badań, Vilcacora jest jednym z najsilniej działających immunostymulująco leków roślinnych, bardzo mocno wspierających odporność.

Z kolei badania przeprowadzone przez dr Rizzi wykazały znaczące działanie antymutagenne Uncaria tomentosa i powiązały je z jej właściwościami przeciwutleniającymi. Profesor Sandoval również potwierdził właściwości przeciwutleniające i przeciwzapalne Uncaria tomentosa.

Ostatnio dr Hardin przeprowadziła badanie kliniczne działania Kociego Pazura jako środka przeciwzapalnego, leczącego stany zapalne kości i stawów (osteoarthritis). Badaniom klinicznym poddano 45 pacjentów w wieku 45-75 lat z osteoarthritis kolana. Badania hematologiczne przeprowadzano na wstępie oraz po zakończeniu eksperymentu.

Parametry medyczne, ból oraz subiektywną ocenę ogólnego samopoczucia pacjenta rejestrowano po upływie 1, 2 i 4 tygodni. W okresie leczenia obserwowano złagodzenie bólu, zwłaszcza podczas ćwiczeń fizycznych oraz polepszenie ogólnego stanu zdrowia w ocenie lekarza i pacjenta.

Nie stwierdzono żadnych zmian w wątrobie ani zaburzeń funkcji hematologicznej. Na podstawie przeprowadzonych badań klinicznych autorzy stwierdzili, że Vilcacora jest skutecznym środkiem w leczeniu osteoarthritis oraz że terapia jest bezpieczna i dobrze znoszona.

Vilcacora - zastosowanie

Stosowanie Uncaria tomentosa w leczeniu różnych schorzeń bazuje na tradycyjnej medycynie peruwiańskiej oraz na wynikach badań naukowych i współczesnej praktyce medycznej w świecie zachodnim oraz w Azji.

Poniżej podajemy listę chorób, w zwalczaniu których Czepota puszysta znalazła lub może znaleźć zastosowanie: ropnie, trądzik, proces starzenia, choroby alergiczne, choroba Alzheimera, amnezja, działanie przeciwbakteryjne, przeciw konwulsyjne, przeciwgrzybicze, antyoksydacyjne, przeciw pasożytom, przeciwko wirusom, stymulujące apetyt, przeciwko astmie, na atopowe zapalenie skóry, choroby jelitowe, zapalenie kaletki, candida, przy dysplazji szyjki macicy, przy nadwrażliwości na substancje chemiczne, w syndromie ciągłego zmęczenia, na marskość wątroby, przeziębienia i grypy, przy chorobach wrzodowych, przy chorobie Leśniowskiego-Crohna, na cysty, na demencję, na depresję, na cukrzycę, na biegunkę, przy przewlekłych problemach trawiennych, przy zapaleniu uchyłków, na dyzenterię, na obrzęki, przy endometriozie, w stanach gorączkowych, przy fibromialgii, na przetoki, przy zapaleniu żołądka, w zaburzeniach żołądkowo-jelitowych, poprawa ADN, przy zapaleniu dziąseł, na rzeżączkę, w schorzeniach kardiologicznych, przy krwotokach, na hemoroidy, przy opryszczce, na wysokie ciśnienie tętnicze, na wysoki cholesterol, na zakażenie wirusem HIV, przy nieswoistym zapaleniu jelit (EII), oczyszczanie nerek, choroby nerek, przy zespole nieszczelnego jelita, przy leukopenii wywołanej chemioterapią, przy chorobach wątroby, przy długotrwałych osłabieniach, na zapalenie płuc, przy zaburzeniach miesiączkowych, w chorobach nowotworowych Vilcacora zabija komórki rakowe i nie pozwala powstawać nowym, przy stwardnieniu rozsianym (SM), w nerwobólach, w syndromie przed menstruacyjnym, w chorobach prostaty, przy skutkach ubocznych z powodu napromieniowania, w chorobach przenoszonych drogą płciową (wenerycznych), przy półpaścu, w zapaleniu zatok, przy zmianach skórnych, w stanach zapalnych, na wrzody żołądka, na guzy i nowotwory, w zapaleniu dróg moczowych, w stanach osłabienia organizmu (anemii), na gojenie się ran, na choroby reumatyczne i artretyczne, na odbudowę odporności (immunologia).

Vilcacora - Historia

Uncaria tomentosa należy do rodziny Rubiaceas i rośnie na wysokości od około 500 do 800 m.n.p.m. w peruwiańskiej Montanii. Nazwa ta oznacza teren górski porośnięty lasem tropikalnym, którego nie zalewa woda w porze deszczowej. Roślina ta wymaga bardzo specyficznych warunków klimatycznych i glebowych, a takie właśnie posiadają tereny peruwiańskiej Montanii.

Vilcacora była stosowana w celach leczniczych już w czasach imperium Inków. Medycyna u Inków stała na bardzo wysokim poziomie. Dowodem tego są zachowane narzędzia chirurgiczne do trepanacji czaszki lub fakt, że po przybyciu Hiszpanów na tereny Peru ówcześni medycy hiszpańscy zaczęli uczyć się sztuki leczenia od lekarzy inkaskich. Pisze o tym Francisco Orellana, jeden z kronikarzy konkwisty.

Wtedy też zioła peruwiańskie trafiły na dwór królewski w Hiszpanii, a między nimi oczywiście Koci Pazur (Uncaria tomentosa wild.). Z przekazów hiszpańskich kronikarzy wiemy, że Cat’s Claw i Manayupa były znane i stosowane już w czasach imperium Inków.

Wiek XIX przyniósł niestety marginalizację medycyny tradycyjnej Indian peruwiańskich. Wiązało się to z rozwojem przemysłu farmaceutycznego na świecie i z modą na „nowoczesność” i „europejskość” wśród warstw wyższych w Peru, gdyż wywodziły się one przede wszystkim z Europy.

Współczesna historia Wilczakora

Współczesna historia Vilcacory rozpoczyna się tak naprawdę wraz z działalnością naukową i badawczą poprzednika Ojca Edmunda Szeligi, który usystematyzował na piśmie peruwiańską florę, a wśród niej uwzględnił zioła lecznicze. Była to jednak praca nie tylko botaniczna. Prekursorem studiów nad właściwościami leczniczymi i praktycznym zastosowaniem ziół peruwiańskich był pochodzący z Cuzco zielarz, Eduardo Moscozo.

Właśnie jego poznał Ojciec Edmund Szeliga zaraz po przyjeździe do Peru i jemu zawdzięczał swoje pierwsze kroki. Ojciec Szeliga zapoznał się z Indianami z plemion Yaneshas i Ashanikas, u których tradycja leczenia ziołami przetrwała wieki. To właśnie od nich pochodzi piękna legenda opowiadająca o odkryciu cudownych właściwości vilcacory.

Vilcacora - Indiańska legenda

Legenda opowiada jak indiański myśliwy, idąc już długi czas przez dżungli, zaczął już tracić siły, jak nagle spostrzegł lamparta, który pazurami rozdzierał rosnące pnącza i wypijał sączący się z nich sok. Po czym pełen siły i energii, upolował dla siebie zwierzynę.

Indiański myśliwy poszedł za jego przykładem i naciąwszy pnącze nasycił swoje pragnienie życiodajnym sokiem z Kociego Pazura. Wędrował w ten sposób jeszcze długi czas, zanim powrócił do swojej wioski i przekazał innym członkom plemienia informację o cudownej roślinie.

Ojciec Edmund Szeliga spędził wśród Indian amazońskich wiele długich lat, zdobył sobie ich zaufanie i nauczył się praktycznego stosowania ziół, a przede wszystkim Vilcacory.

Vilcacora - można ją spotkać nawet w dziwnych miejscach
Podczas peruwiańskiej wyprawy natknęliśmy się na taki okaz Vilcacory.

Vilcacora, czyli Koci pazur, Wilcza kora, Wilkakora…

Poprawną botaniczną nazwą jest tej rośliny Uncaria tomentosa willd. Istnieje jednakże bardzo wiele nazw tak zwanych zwyczajowych. Nazwa „Vilcacora” pochodzi z języka queczua. Posługiwano się nim w czasach istnienia imperium Inków i do dziś mówią tym językiem Indianie peruwiańscy. Nazwa ta jest połączeniem dwóch słów fonetycznie brzmiących łilka khora. Po polsku oznacza to Święte ziele.

Najbardziej spopularyzowaną nazwą w języku hiszpańskim jest Uńa de gato, co tłumaczy się na język polski dosłownie Koci pazur. Określenie to ma swoje źródło w specjalnych wypustkach, jakie wyrastają na pnączach Vilcacory. Przypominają one bowiem swoim kształtem właśnie kocie pazury. Roślina wykorzystuje je do zaczepiania się nimi o inne rośliny i drzewa i w ten sposób do rośnięcia. W Polsce nazwa Koci pazur jest dość często spotykana. Jednakże polską nazwą botaniczną jest Czepota puszysta. Czepota ponieważ jest ona pnączem i czepia się innych roślin. Puszysta zaś, gdyż jej kwiatostan przypomina puszyste kuleczki. Na świecie stosowana jest jeszcze anglojęzyczna odmiana nazwy Koci Pazur, czyli Cat’s Claw.

W Niemczech używa się wersji niemieckojęzycznej tego określenia, która brzmi Katzenkralle. W Polsce możemy spotkać spolszczone odmiany pochodzące od nazwy Vilcacora takie jak: Wilkakora, Wilcza Kora, a nawet czasami Kora z wilka. Powstały one oczywiście na bazie fonetycznych skojarzeń, nie są one jednakże nazwami poprawnymi.

Vilcacora leczy raka – przykłady

Pani Manuela Ramirez Ochoa z Limy zapadła w wieku pięćdziesięciu trzech lat na raka macicy. Przeszła przez radioterapię, chemioterapię oraz operację usunięcia chorego narządu. Niestety organizm jej był już tak wyniszczony, że otwarta została droga dla nowego raka i pojawił się on tym razem na jelicie grubym. Onkolodzy proponowali jedynie usunięcie i kolejne chemioterapie. Pani Ramirez nie wyraziła na to zgody i udała się po poradę do Ojca Edmunda Szeligi. Ojciec rozpoczął jej kurację od zalecenia ścisłej diety bezmięsnej, opartej o jarzyny, owoce oraz kaszę peruwiańską Quinua, która z powodzeniem zastępuje białko zwierzęce. Poza tym przepisał zioła oczyszczające: Manayupa, Hercampuri i Flor de arena, no i oczywiście Vilcacorę wraz Tahuari, a także Maca na odbudowę sił witalnych organizmu. W skład kuracji weszły też krople Sangre de drago. Wszystkie zioła oczywiście w postaci naturalnej, nieprzetworzonej. Kuracja pani Ramirez Ochoa trwała z małymi przerwami prawie dwa lata. Od roku 1997 do 1999 i zakończyła się pełnym sukcesem. Trzeba podkreślić tu bardzo ważny element leczenia, jakim było stuprocentowe zdyscyplinowanie chorej, jeśli chodzi o rygorystyczne przestrzeganie diety oraz regularne picie ziół zaleconych przez Ojca Szeligę. Pani Manuela żyje po dziś dzień w Limie i ma się bardzo dobrze. Odwiedziłem ją podczas mojego ostatniego wyjazdu do Peru w październiku ubiegłego roku.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych sława Ojca Szeligi i Uncaria tomentosa dotarła do USA i Kanady. Zapoczątkowało to okres bardzo licznych wizyt ludzi chorych z tych krajów, a przede wszystkim mieszkających tam Polaków. W roku 1998 przyjechał do Limy pan Andrzej Krupniewski z Chicago. Miał wtedy już ponad siedemdziesiąt lat i od dłuższego czasu zmagał się cukrzycą, a co gorsza z rakiem żołądka. Ojciec Szeliga rozpoczął kurację od wyleczenia cukrzycy, która u pana Andrzeja nie była na całe szczęście insulinozależna. Ziołami Cuti Cuti i Pasuchaca obniżyliśmy u chorego poziom glukozy. Przy nowotworach jest to szczegół szalenie istotny, gdyż rak rozwija się bardzo agresywnie w środowisku kwaśnym i słodkim, dlatego tak ważna jest dieta alkaliczna i obniżanie poziomu cukru we krwi. Po trzymiesięcznej kuracji anty cukrzycowej przyszedł czas na walkę z rakiem żołądka, która trwała rok i również zakończyła się sukcesem. Rak zniknął. Zastosowano w tej kuracji Manayupę, Sangre de drago, Maca, Vilcacorę i Graviolę.

W roku dwutysięcznym przyleciał do Limy pan Stanisław Ścirka, lekarz weterynarii z Nowego Targu. Ten czterdziestoletni wtedy wysoki i postawny góral był w tym momencie tak wyniszczony przez dwa rodzaje raka: nerek i pęcherza, że ważył czterdzieści osiem kilogramów. Doktor Ścirka dosłownie uciekł ze szpitala na dzień przed chemioterapią. Na przyjazd do Ojca Szeligi namówiła go mieszkająca w Kanadzie siostra Alicja, która odnalazła w raczkującym wtedy internecie kontakt do mnie, a przeze mnie do Ojca Szeligi. Pan Stanisław przez miesiąc pił wywary z Kociego Pazura i innych ziół, a wyjeżdżając do Polski zabrał ze sobą dwie pełne walizki Vilcacory, Tahauri, Gravioli, Maca, Manayupa i innych ziół na roczną kurację. Efekt był taki, że po roku rak nerki się cofnął i zniknął. Pęcherz niestety trzeba było zoperować. Doktor Stanisław Ścirka pod dziś dzień mieszka i pracuje na Podhalu, w wiosce Obidowa, która leży po drodze na górę Turbacz. Jest najbardziej wziętym weterynarzem specjalistą od leczenia dużych zwierząt gospodarskich. Mamy z nim stały kontakt i wiemy, że cieszy się znakomitym zdrowiem, a w jego ciężkiej pracy jest to naprawdę istotne.

Osoby pana Józefa Popiełuszki nie trzeba chyba Polakom przedstawiać, gdyż jest on rodzonym bratem Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki. Pan Józef w roku 2006 zachorował na raka języka. Ojciec Szeliga wtedy już nie żył, a ja już niestety sam kierowałem w Limie pracami Instytutu Uncaria. Poprzez stronę internetową naszego instytutu odnalazła mnie córka pana Józefa i zaczęliśmy kurację ziołową wysyłając z Peru zioła dla pana Popiełuszki w Polsce. Po trzech latach kuracji stosowanej w paro miesięcznymi przerwami rakowa narośl na języku pana Józefa zamieniła się w tłuszczaka, w którym nie stwierdzono obecności komórek rakowych. Pan Józef Popiełuszko zażywał przede wszystkim wywar z Vilcacora. Obecnie cieszy się dobrym zdrowiem i od czasu mego powrotu do Polski w 2009 roku odwiedzam go regularnie w Dąbrowie Białostockiej.

Opisane tu przypadki wyleczeń z nowotworów złośliwych przy użyciu Kociego Pazura i innych ziół z Peru, to tylko niektóre spośród bardzo wielu, do których udało mi się w mniejszym, lub większym stopniu przyczynić w ciągu dwudziestu trzech lat mojej nieprzerwanej pracy zielarza. Najpierw u boku Ojca Edmunda Szeligi, któremu zawdzięczam całą wiedzę nabytą w tej dziedzinie, potem zaś już bez niego w Peru, a obecnie od ponad ośmiu lat w Europie i w Polsce.

Kuracje ziołowe z Vilcacorą

Wszystkie kuracje ziołowe oparte o Uncaria tomentosa, przede wszystkim zaś te antynowotworowe, muszą być przeprowadzane razem z zachowaniem właściwej diety bezmięsnej.

Rak bowiem odżywia się białkiem zwierzęcym i jedząc mięso oraz jego przetwory dostarczamy rakowi pożywienia i energii. Jednocześnie zakwaszamy organizm, a rak w środowisku kwaśnym i słodkim (cukier!) czuje się znakomicie. Dlatego tak ważne jest odstawienie białka zwierzęcego oraz cukru. Kurację ziołową zawsze rozpoczynamy od oczyszczania (detoksykacji) organizmu.

Czepota puszysta jako najważniejsze zioło pośród peruwiańskich roślin leczniczych, (a tak naprawdę Vilcacora jest to najsilniejsze ziele, jakie rośnie na całej kuli ziemskiej, wynika to z jedynych i niepowtarzalnych warunków klimatycznych i glebowych, jakie posiada Amazonia peruwiańska), wchodzi w skład bardzo wielu kuracji. Uncaria tomentosa wchodzi więc między innymi w skład kuracji na raka, kuracji na stany zapalne, kuracji na cukrzycę, kuracji na reumatyzm i artretyzm, kuracji na choroby żołądka i jelit, kuracji na alergie, kuracji na choroby nerek i układu moczowego, kuracji na schorzenia kardiologiczne, kuracji na anemię i odbudowę odporności.

Dzięki stałej współpracy z najlepszymi specjalistami, zarówno w Peru, jak i w Polsce, między innymi takimi jak: prof. Manuel Fernandez Ibarguen, prof. Wiktor Stelmach, prof. Iwona Wawer czy inż. Santos Jaimes Serkovic, udało się nam wypracować stałą kontrolę jakości oferowanych ziół. Zdajemy sobie bowiem sprawę z odpowiedzialności jaka na nas ciąży. Naszym celem i zadaniem jest niesienie pomocy ludziom w leczeniu ich z chorób i dolegliwości.

Zalecamy stosowanie tradycyjnych wywarów lub naparów z ziół, ponieważ w postaci naturalnej otrzymujemy coś, co farmacja określa terminem intractum, czyli koncentratu wszystkich składników leczniczych. Dopiero wtedy możemy mówić o synergicznym działaniu ziół na organizm ludzki. Efekt takiego leczenia jest zawsze o wiele lepszy niż przy stosowaniu ziół w postaci przetworzonej.

Konieczne jest racjonalne posługiwanie się ziołami, samoleczenie jest niewskazane. Umiejętne dozowanie ziół, ich przygotowywanie i łączenie w zestawy kuracyjne wymaga określonego zasobu wiedzy i doświadczenia. Instytut Uncaria ma takie kompetencje i pragnie pomóc wszystkim, którym pomoc taka jest potrzebna i którzy są przekonani co do skuteczności kuracji ziołowych.

Zobacz również inne zioła z Peru